Kategorie: Wszystkie | Medyczne | Prywatne
RSS
czwartek, 17 lutego 2011
Stażu na chirurgii – dzień drugi…

Dziś schemat dnia bardziej esencjonalny...

7:30 - 7:55 - obchód

8:00 - 8:35 - cholecystektomia (wycięcie pęcherzyka żółciowego) - operacja otwarta

8:36 - 9:30 - (to samo co wczoraj w godzinach 8:11 - 12:10:P)

9:31 - wymarsz do domu!

Zasłyszane...

Pewien chirurg pracował sobie na oddziale w dużym mieście... ale dostał ofertę zostanie ordynatorem w mniejszej mieścince... przyjął ją... Za kilka miesięcy wraca zdruzgotany do kolegów z byłego oddziału i mówi... - nie no chłopaki, tam się nie da pracawać, jakaś szuja rozpowiedziała że nie biorę łapówek... - i teraz ciężko wyżyć... :)

Znalezione:

Historia medycyny w pigułce:"Boli mnie gardło"

2000 p.n.e.: Zjedz ten korzeń.

1200 n.e.: Ten korzeń to narzędzie diabła, zmów modlitwę!

1500 n.e.: Ta modlitwa to wymysł, wypij ten eliksir!

1800 n.e.: Ten eliksir to jad węża, weź tę tabletkę.

1900 n.e.: Ta tabletka nie działa, weź ten antybiotyk!

2000 n.e.: Ten antybiotyk to syntetyk, zjedz ten korzeń...

(zapożyczone z JoeMonster)

 

Zasłyszane cd:

"Małżeństwo to najwyższa forma prostytucji... jeden raz w miesiącu i za całą pensję... " :P

 

Rafał

20:55, studentow2och , Medyczne
Link Komentarze (6) »
środa, 16 lutego 2011
Stażu na chirurgii – dzień pierwszy…

Plan dnia:

7:35 – 8:00 – Obchód na oddziale z przydzielonym opiekunem i jego świtą

8:01 – 8:10 – Odprawa

8:11 – 12:10 – Testowanie łącza internetowego w pokoju lekarskim… podczas buszowania w necie wzbogaciłem się o następującą wiedzę:

- jak wyłączyć migającą ikonkę wiadomości w Nokii e52 (od dawna miałem to sprawdzić dla Mamy:)

- jakie jest TOP 20 najczęściej używanych haseł przez internautów – uff… mojego nie ma na liście… :P

- jak powinno się konstruować hasła trudne do złamania

- wychodzi nowa wersja dotychczas topowego modelu Samsung Galaxy S (à Galaxy S II)

- co się dzieje u Morfeusza w szpitalu…

- aha… no i poznałem fajną grę logiczną dostępną w Internecie…  polecam http://www.gry.pl/gra/Bubble_Shooter.html

12:15 – 13:30 – oględziny pacjentów z koleżanką rezydentką…

 

Rozmowa z pacjentem:

Ja: Bierze Pan jakieś leki na „stałe”?

Pacjent: Nie… ale na „bóle nogi” biorę… od roku (pacjent jest po amputacji)

 

Z tekstów zasłyszanych na oddziale: „nie jestem wziętym chirurgiem, ale biorącym…”

 

Rafał

niedziela, 13 lutego 2011
A gdyby ktoś jednak nie oglądał dzisiejszych Faktów...

... to pozwolę sobie pociągnąć temat poruszony w ww. Otóż zdania uczonych są podzielone... jedni mówią że nie ważne jak się mówi... ważne co... Inni zaś twierdzą że nie ważna co się mówi... ważne za to jak... (mam wrażenie że tutaj politycy mocno lobbują na rzecz tej opcji:) Otóż w przypadku który chce Wam pokazać faktycznie liczy się bardziej "jak" niż "co" - ale efekt - rewelacja... Ponoć zaczęło się od utworu Break Ya Neck grupy Busta Rhymes... i poszło...

Niejaki "Watsky" (zza oceanu) pokazał co potrafi...

 

 

Po czym McSilk (krajan nasz) postanowił podnieść poprzeczkę...

 

 

Efekt... dla mnie bomba... Nawet jeśli ktoś nie przepada za tego typu twórczością... czoła przed kunsztem i nakładem pracy jaki trzeba w to włożyć... chylić powinien. Talent bowiem to talent! :)

Rafał

21:04, studentow2och
Link Dodaj komentarz »
Rozdanie dyplomów!

Całość podsumowałbym słowami “jakie studia takie i zakończenie… “ ot i basta… Ale dla tych mniej w temacie kilka słów rozwinięcia…

Zazwyczaj każda (choćby przeciętnie normalna) uczelnia urządza rozdanie dyplomów zaraz po… bądź niedługo po zakończeniu studiów… Nasza nie… Kończymy bowiem w czerwcu… (jak wszyscy) a dyplomy rozdają nam w lutym (jak nikomu innemu). Ale rozumiem… Teatr Wielki ma dość napięte terminy, zatem by mieć dobry termin trzeba troszkę poczekać… Rozumiem. Ale nagle po kilku miesiącach czekania dowiadujemy się że rozdanie mamy w PONIEDZIAŁEK o 10 rano… - Zatem PO 7 MIESIĄCACH , nasza wspaniała uczelnia wynegocjowała nam PONIEDZIAŁEK rano, tak?? Eh…

Oczywiście setki interwencji, próśb o wyjaśnienie nie przynoszą rezultatu… na dodatek do zaproszenia dołączona jest informacja że wraz z Absolwentem może na rozdaniu pojawić się (uwaga!) aż JEDNA osoba towarzysząca… (już widzę rodziców którzy grają w Marynarza… ;p że nie wspomnę problemie z ewentualnymi dziewczynami, narzeczonymi, żonami, kochankami… te w ogóle muszą zrezygnować lub stanąć w szranki w turnieju z rodzicielami;)

Gdy próbuję się dowiedzieć co się stanie gdy postanowię uszanować remis w rodzinnych mistrzostwach i przyprowadzę oboje rodziców…  trafiam na klasyczne zjawisko „nikt nic nie wie…” Organizacja widowni informuje że oni sprzedają jedynie bilety a o resztę ‘martwi się Uniwersytet Medyczny”, on zaś ochoczo informuje że na jeden bilet może wejść tylko jedna osoba i a reszta nie będzie wpuszczana przez obsługę widowni…

W rezultacie przez długie tygodnie biję się z myślami czy w ogóle pojawić się na tego typu uroczystości podejrzewając że poziom organizacji będzie wprost proporcjonalny do przebiegu studiów.  Ostatecznie stwierdzam, że tradycyjnie, po polsku należy olać wszelkie regulacje i pojawiam się z trójką „gości”… Problemów zero… Choć pewnie także dlatego, że na rozdaniu pojawiło się jedynie ok. 60% naszego roku… (nie dziwię się… )

Rafał

14:57, studentow2och , Medyczne
Link Komentarze (1) »
„Stażysta jeden…”

Otóż, minęło sporo czasu od ostatniego wpisu… Było to okres dość ciężki… choć obfitujący także w sukcesy… (m.in. skończenie studiów:) i czegokolwiek bym nie napisał nie to odda powagi sytuacji…

Obecnie zaliczam się do pewnego podgatunku lekarzy zwanych „lekarz – stażysta”:) Stażuję sobie w jednym z Szpitali Specjalistycznych w Łodzi i jestem z tego faktu bardzo zadowolony…

Choć grafik nie napawa mnie optymizmem jeśli chodzi o częstotliwość pisania bloga… to zacząłem odczuwać ponownie swoistą potrzebę dzielenia się z Wami pewnymi sprawami… a zatem staram się wrócić i zaistnieć w waszym codziennym świecie ponownie…

Podejrzewam że kolega Krzysztof nie pójdzie w moje ślady… ale kto wie… może… Tak czy owak, nie zmieniam nazwy bloga… przynajmniej do czasu skończenia stażu…

Witajcie ponownie!:D

Rafał

14:53, studentow2och , Medyczne
Link Komentarze (1) »
piątek, 08 stycznia 2010
Obiecująca tendencja, czyli tym razem coś medycznego:P

Dzisiejsze teksty z prelekcji:

a)

Pan dr: W pochwie bardzo często występuje grzybica... wiecie nie ma co się dziwić przecież tam jest ciemno, mokro, ciepło... istna pieczarkarnia:P

b)

Pan dr: (pokazując slajdy na rzutniku) Pozwolicie że tutaj tak szybko przelece...
Krzysiek: Oczywiście, przecież to w koncu ginekologia:P
(Pan dr chyba nie dosłyszał tekstu, ale grupa leżała ze śmiechu... klasyczny <lol><rotfl>itp, itd)

Jestem pod wrażeniem... mieliśmy już 4 prelekcje z ginekologii i każda z nich była prowadzona przez całkiem niezłej klasy mówców... o co moi drodzy wcale nie tak łatwo...
Każdy z prelegentów był logiczny, z poczuciem humoru, umożliwiał zdawanie pytań, a co ważniejsze nawet na nie odpowiadał... :) aż się boję by ktoś nie zepsuł tej obiecującej tendencji:)

 

(Rafał)

00:02, studentow2och
Link Komentarze (5) »
środa, 06 stycznia 2010
Płakać się chce...

Dziś będzie nieco na poważnie...

Ostatnio stałem się swego rodzaju "lokalnym patriotą", codziennie staram się oglądać ŁWD (Łódzkie Wiadomości Dnia:), odczuwam nieodpartą chęć dowiedzenia się co dzieje się w moim mieście i regionie...

Dziś w Urzędzie Rady Miasta odbywała się sesja Rady Miejskiej która debatowała m.in. (a może nawet tylko nad tym) czy przyznać pieniądze z budżetu miasta na realizacje projektu centrum festiwalowego Camerimage... Głównym jego propagatorem jest dyrektor festiwalu Pan Marek Żydowicz. Niestety wbrew wcześniejszym zapewnieniom projekt ma bardzo duże problemy by zaistnieć... i tu niespodzianka: blokują go radni PO i SLD...

Dziś Marek Żydowicz wraz z grupą młodych (ale pewnie i także ciut starszych) ludzi podjął decyzje o okupowaniu sali obrad - jak ze smutkiem stwierdził - "do skutku"...

Projekt Pana Żydowicza zakłada praktycznie całkowite przebudowanie centrum Łodzi w okolicach Teatru Wielkiego... Ma szanse zmienić oblicze Łodzi, która do tej pory nawet przez większość łodzian postrzegana jest jako mało atrakcyjna... i rozsławić nasze miasto w Europie i na świecie za sprawą zaangażowania w ten projekt wybitnego architekta Franka Gehry'ego...

Wszystko to co ma być zrobione w Łodzi było prezentowane na tegorocznym Festiwalu... byłem... IMPONUJĄCE!!

Lubie swoje miasto, uważam że jest bardzo ładne choć niestety strasznie zniszczone... a ta inwestycja ma szansę przynieść Łodzi rozgłos (co czyni już nawet sam festiwal Camerimage:), unowocześnić nieco patetyczny wygląd Łodzi...

Dla pełnego obrazu, dla zainteresowanych dodaje 2 linki do oficjalnej strony Camerimage... (są tam np zdjęcia jak to centrum ma wyglądać)

Opis projektu

Apel Marka Żydowicza

To tyle faktów...

Teraz prywatne refleksje...

1. Dlaczego w Polsce nie można niczego załatwić bez tzw. chryji... ?? Czy rzeczywiście by przeforsować jakiś pomysł trzeba posuwać się do tak skrajnych zachowań jak okupacja sali obrad, pikiety, strajki (przecież niedawno była podobna sytuacja z kibicami ŁKS'u... - 250 kibiców wtargnęło na sale obrad by "dać popis siły i poparcia" dla projektu ratowania stadionu ŁKS'u...). Dlaczego normalny człowiek mający wizję i potencjał jakim bez wątpienia jest Pan Marek Żydowicz nie może nic wskórać bez tak drastycznych metod, bez rujnowania sobie zdrowia... itp...

2. Można Pana Żydowicza lubić lub nie... (ja osobiście w pewien sposób go podziwiam, choć zdecydowanie nie idealizuje:P) ale trzeba przyznać że jest to facet bardzo elokwentny, wygadany... no erudyta:) a w dyskusji publicznej w Rozmowie Dnia w TV staje z nim w szranki Pan Walasek (PO), absolutnie niewspółmiernie elokwentny interlokutor... Wynik... MASAKRA... PO traci w moich oczach w tempie logarytmicznym...

3. Obserwując swoiste miotanie się Pana Marka, nie z każdym jego słowem jestem się w stanie zgodzić, czy nie każde zachowanie popieram... ale jak widzę to co robi... to przede wszystkim jest mi go bardzo szkoda... Ile go to nerwów kosztuje to tylko on sam wie..., a idea wg mnie słuszna... 

4. W tych moich dzisiejszych wypocinach nie zawieram informacji nt meritum, czyl sposobów finansowania tej inwestycji itp... bo po pierwsze nie mam czasu w pełni zgłębiać tego tematu, po drugie nie mam dostępu do tego typu danych... To co chcę wyrazić to jedynie smutek... że w Polsce wszystko musi wyglądać tak strasznie... 

(Rafał)

18:56, studentow2och
Link Komentarze (1) »
Gazeta, Fakty, Krocze...

1. Zawsze uważałem ze wszystkie "ciekawe" i szokujące wydarzenia w moim mieście mnie omijają... wczorajszy dzień był pod tym względem nieco inny od reszty...

Oto cóż donosi jedna z lokalnych gazet... a czego byłem świadkiem:

http://www.dzienniklodzki.pl/aktualnosci/205304,lodz-zamarzl-na-klatce-schodowej,id,t.html

2. Dziś obejrzałem w Faktach historie człowieka który widząc pijanego, przytomnego, zmarzniętego człowieka przy śmietniku zadzwonił na pogotowie by zgłościć ten fakt i pójść do pracy. Zamiast pochwały dostał groźby od dyspozytora nt pociągniecia do odpowiedzialności prawnej jeśli zgodnie z poleceniem dyspozytora nie wróci na miejsce i nie udzieli pomocy poszkodowanemu (przez życie głównie)...

I choć doskonale zdaje sobie sprawę że takie jest prawo: każdy ma obowiązek udzielić pomocy i za brak tejże pomocy może zostać podany do sądu... to jednak przyznam że to chyba nie najlepsza polityka "firmy" - straszyć i tak ten niewielki procent ludzi którzy postanowią ostatnim odruchem człowieczeństwa powiadomić odpowiednie służby o zaistniałej krzydzie ludzkiej, zagrożeniu życia... itp... Choć rozumiem że wszystko odbyło się lege artis... NIE POPIERAM!

3. Mając w pamięci fakt że w internecie można znaleźć wszystko... np zapisy operacji, kursy szycia ran, kursy tańca itp... postanowiłem znaleźć coś o "porodach":) tak w temacie aktualnych zajęć... Jejku, ludzie... pełen ekshibicjonizm... Poniżej umieszczam link który jest głównym wskazaniem po wpisaniu w wyszukiwarkę "give birth" (czyli rodzić) Jakaś najwyraźniej nieskrępowana Pani umieściła swój poród na Youtube... Jestem pod wrażeniem... (choć nie wiem czy pozytywnym... ) mnie by się tam kroczem nie chciało świecić przed milionami:)

 

Ogłoszenia parafialne...

Poszukuję filmiku na którym facet za pomocą przyszytych od ubrania trąbek (w zgięciach), ruszając się na scenie odgrywa marsz turecki... i parę innych utworów... Jeśli któś ma ten filmik, lub dysponuje linkiem uprzejmnie proszę kontakt... Dla znalazców nagroda - wirtualny uścisk dłoni prezesa:)

 

(Rafał)

01:51, studentow2och , Medyczne
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 04 stycznia 2010
Gineksy...

Eh... jeśli dobrze pamiętam to ja już kiedyś opisywałem co się działo na ginekologii (tyle że rok niżej), ale dla pewności przypomnę... :

1. Przychodzimy na 8.00
2. Zajęcia trwają do 13.45 (i wcześniej się nie da:P)
3. w tym 180min prelekcji (a nawet seminarium:)
4. W części praktycznej mało kto chciał od nas... 3 osoby z 10 na operacje... reszta nudy... (Ci na operacji też bez rewelacji bo oczywiście nikt nam nie powie nawet jaka to operacja:P)
5. Na szczęście mieliśmy do dyspozycji taki wspaniały pokój w którym był stolik, czajnik i 3 łóżka (dla tych co zostawali na dyżur - a były obowiązkowo 2szt:)

Tak... teraz mamy rok później...

Punkty od 1 do 4 bez zmian (na razie i prawdopodobnie tak już do końca - a mamy tam spędzić 3 tygodnie)

Niestety punkt 5. uległ drastycznej zmianie!! Nie ma już dyżurów (szkoda bo kwitła na nich rozrywka, a czasem nawet można się było czegoś nauczyć), i NIE MA pokoju socjalnego...

Wyobraźcie sobie zatem jaka niepowetowana strata!!

Nudy, nudy, nudy... i jeszcze nie ma się gdzie schować...

Poza tym kończymy ok 13.45 zatem mimo że mieszkam dość blisko (ale mam kiepskie połączenie) to dojeżdżając z dwiema przesiadkami w domku jestem ok 15:/ Wrr...

PS. Odpowiadając na komentarz: Opowiem także co porabiałem w wakacje... w swoim (niedługo:P) czasie... Pozdrawiam!

(Rafał)

16:26, studentow2och
Link Komentarze (2) »
niedziela, 03 stycznia 2010
HAPPY NEW YEAR!!:D czyli Szczęśliwego Nowego Roku!!

 

Witajcie ponownie...

Upłynęło sporo czasu od ostatniego wpisu... nad czym oczywiście ubolewam... Ale jako że choć najdłuższa, nie była to nasza pierwsza "przerwa" myślę że nie ma co się specjalnie rozwodzić nad jej powodami... tak się niestety złożyło i już...

Z Nowym Rokiem jednak mam nadzieje odnowić swoje zamiłowanie do pisania dalej kultywować tą (dość młodą) tradycje w moim życiu... szczególnie że to rok bardzo ważny dla Studentów2óch... - to rok w którym mam nadzieje owa nazwa się nieco zdezaktualizuje:P

Mam nadzieje że jeszcze paru czytelników nam zostało... paru nowych pozyskamy... i dalej będziemy się bawić tym blogiem... Wszystkich serdecznie pozdrawiamy!!

PS. W kwestii formalnej... niestety zdezaktualizowały się nasze namiary mailowe i gg... zatem nasze nowe gg to: 18910149 a o mailu poinformujemy wkrótce... :)

Ps2. Nieco prywaty... straciłem namiar na naszą serdeczną znajomą/czytelniczkę w Anglii, więc jeśli to przeczytasz to proszę Cię... odezwij się... :)


(Rafał)

19:12, studentow2och , Medyczne
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10